W Polsce według danych Narodowego Funduszu Zdrowia w 2018 roku żyło 9,9 mln dorosłych osób z nadciśnieniem tętniczym, którzy stanowili 31,5% dorosłej populacji osób.[1]

Według danych Światowej Organizacji Zdrowia rocznie z powodu chorób sercowo-naczyniowych umiera 17 mln osób, z czego 9,4 mln zgonów stanowią konsekwencje nadciśnienia, które jest wiodącym czynnikiem ryzyka wystąpienia zawału mięśnia sercowego i udaru mózgu.[2]  Inne powikłania tego schorzenia to niewydolność serca, choroba tętnic obwodowych, niewydolność nerek, demencja, uszkodzenie siatkówki i pogorszenie wzroku.

Nadciśnienie tętnicze bywa nazywane „cichym zabójcą”, ponieważ pomimo często bezobjawowego przebiegu może prowadzić do poważnych schorzeń układu krążenia. Pomiar ciśnienia tętniczego krwi jest jedynym sposobem na to, aby dowiedzieć się, czy jego wartości są prawidłowe.

„Bo ja tak mówię” to ogólnoświatowa kampania społeczna, która zachęca ludzi do pomiaru ciśnienia krwi.

Celem czwartej edycji kampanii społecznej „Bo ja tak mówię”, obejmującej cały świat, jest zwrócenie uwagi opinii publicznej na to jak ważna jest regularna kontrola ciśnienia tętniczego. Używając hashtagu #zmierzciśnienie, zachęcamy młodych ludzi, aby przekonywali rodziców i bliskich do pomiaru ciśnienia krwi. W mediach społecznościowych nie zapominamy także o haśle przewodnim, jakie niosła zeszłoroczna kampania – bierz swoje leki! W czasie pandemii koronawirusa COVID-19 zaobserwowano znaczne nasilenie zjawiska przerywania terapii przez pacjentów cierpiących na choroby przewlekłe, w tym nadciśnienie. W Europie, blisko 10% takich osób zaprzestało leczenia w okresie szczytowego nasilenia pandemii.

  1. NFZ o zdrowiu. Nadciśnienie tętnicze. Maj 2019
  2. Źródło: Światowa Organizacja Zdrowia (WHO)